MG 34 UNIWERSALNY KARABIN MASZYNOWY MODEL 34 cz. I

Zbigniew Szkudlarek

 

MG 34 albo Einheitsmaschinengewehr model 34, czyli uniwersalny karabin maszynowy 34 jest jednym z pierwszych wprowadzonych do powszechnego użycia modeli broni tego typu. Potrzeba skonstruowania takiej broni wystąpiła już podczas I wojny światowej. Stosowane wówczas ckm-y miały co prawda odpowiedni zasięg i wysoką szybkostrzelność praktyczną (wodne chłodzenie lufy umożliwiało prowadzenie ognia o natężeniu powyżej 30 000 strzałów na godzinę), jednak ze względu na duży ciężar ich manewrowość była znacznie ograniczona. Próba zbudowania lkm-u o lepszej manewrowości, ale przy zachowaniu wysokiej szybkostrzelności praktycznej, także skończyła się niepowodzeniem – patrz MG 08/15. Lekkie karabiny maszynowe, np. Lewis 1915 miały wprawdzie dobrą manewrowość, ale ze względów termicznych nie wytrzymywały wysokiej szybkostrzelności praktycznej.

foto1a

Historycznie pierwszym ukm-em był MG 16. Konstrukcja tej broni opierała się na MG 08/15. Z tyłu broni znajdował się pojedynczy uchwyt, chłodnica wodna lufy była o mniejszej średnicy niż MG 08/15. Zastosowano rurowy trójnóg o teleskopowych nogach. Z dwójnogiem km stawał się lekkim karabinem maszynowym. Po zamocowaniu MG 16 na trójnogu, broń ta spełniała funkcję ckm-u. MG 16 był w zasadzie bronią eksperymentalną. Ograniczenia wynikłe z postanowień traktatu wersalskiego wymusiły partyzancki styl pracy nad opracowaniem nowego typu broni, która miałaby spełniać wszystkie wymogi wspomnianych typów broni maszynowej. W pracach nad nią brało udział kilka wytwórni. HWaA (Heereswaffenamt – Urząd Uzbrojenia Wojsk Lądowych) narzucił następujące warunki:

– broń ma działać na zasadzie krótkiego odrzutu lufy;

– lufa ma być szybkowymienna;

– broń ma mieć dwa zakresy szybkostrzelności

– ma spełniać funkcję lkm-u, ckm-u, km-u czołgowego, mieć możliwość użycia w instalacjach fortecznych;

– musi mieć możliwość obustronnego zasilania;

– broń musi mieć możliwość prowadzenia ognia przeciwlotniczego

foto1b

foto1c

W opracowaniu broni, która spełniałaby wymogi narzucone przez HWaA przy konstrukcji żądanego ukm oparto się na sporej liczbie rozwiązań ze starszych modeli karabinów maszynowych. W maksymalnym uproszczeniu rozwój ten przebiegał od MG 13, przez MG 29 (S2-200), prototypowe MG 32 i EMG III do MG 34.

Konstrukcja MG 34 bez oprzyrządowania oparta jest na 19 wcześniej opatentowanych rozwiązaniach (Mauser, Rheinmetall i Sömerda). Można wspomnieć tylko niektóre z rozwiązań konstrukcyjnych znanych z MG 34. Skąd się one wzięły? Mechanizm spustowy i dwójnóg zapożyczono z MG 13. Zasilanie z podwójnego magazynka bębnowego z MG 15 (oryginalnie MG34 w wersji lkm miał być zasilany z podwójnego magazynka bębnowego- Doppeltrommel). Rygle zamkowe w formie przerywanego gwintu śrubowego o poprzecznym przekroju niesymetrycznego trapezu wzięto z MG 29, razem z systemem strzelania z otwartego zamka. Z MG 32 wzięto obrotową głowicę zamka ryglującą w nieobrotową obsadę lufy (w MG 29 nieobrotowa głowica zamka ryglowała w obrotową tuleję zamocowaną na lufie, 60-stopniowy obrót tulei był wymuszany przez zamocowane na niej rolki poruszającej się w rowkach sterujących komory zamkowej). Od MG 15 zastosowano okrągłe, prostsze w wykonaniu komory zamkowe. Późniejsze niemieckie ukm-y (do MG 34/41 włącznie) miały komory zamkowe, oparte na obróbce toczeniem i następnie frezowane dla uzyskania ostatecznego kształtu. System szybkiej wymiany lufy wzięto także z MG 32 (konstruktor Ernst Altenburger z Mauser Werke).

Konstruktorem, który miał największy wpływ na powstanie MG 34 był Louis Stange (Rheinmetall). Jako że wspomniane km-y oraz ich wyposażenie (taśmy nabojowe, podstawy itd.) opracowano w rożnych wytwórniach (Mauser, Rheinmetall, Vollmer/Genschow, Simson & Co) – zanosiło się na wojnę patentową. Z drugiej strony HWaA chciało mięć dopracowany ukm jak najszybciej. Dla nadania tempa procesowi konstrukcji tej broni armia rozkazała L. Stangemu kierować pracami nad MG 32 w Rheinmetall, z tym że wykorzystano system ryglowania i szybkiej wymiany lufy opracowany przez Altenburgera. Wszystko działo się pod nadzorem inż. mjr. Webera z HWaA. MG 34 oficjalnie przyjęto na uzbrojenie Wehrmachtu 24 stycznia 1939 r., a więc całe pięć lat później.

MG 34 był to cały system broni. Lista komponentów wyposażenia obejmuje około 130 pozycji! Jest tam m.in. maszt (podstawa do strzelań przeciwlotniczych), podstawa trójnożna, przyczepa z podwójnie sprzężoną podstawą MG 34 dla strzelań przeciwlotniczych (Zwilingsockel 36), zestaw do prawostronnego zasilania taśmą itd.

 

Patrząc z dzisiejszej perspektywy – oparcie się w konstrukcji niemieckich karabinów maszynowych na zasadzie krótkiego odrzutu lufy było również błędem, który mścił się dodatkowo większymi kosztami produkcji do czasów MG 3. Wraz z wycofywaniem tego ostatniego z użycia Bundeswehry, wspomniany krótki odrzut lufy znika z konstrukcji broni strzeleckiej na nabój karabinowy.

 

MG 34 był skomplikowany i drogi w produkcji.

Jednak to wtedy akceptowano. Stal użyta do budowy jednego egzemplarza miała przed obróbką wagę 49 kg. Zrobienie jednego egzemplarza wymagało 150 roboczogodzin. Cena fabryczna wynosiła 327 RM. Jest to piękna broń, o fascynujących kształtach i starannym wykonaniu, prawdziwe arcydzieło sztuki rusznikarskiej (foto 1a, 1b, 1c), diametralnie różniące się od takich karabinów maszynowych, jak np. Chauchat czy późniejszy prototypowy Barnitzke, rażący poczucie estetyki każdego kolekcjonera broni maszynowej. Większość elementów była obrabiana z odkuwek. Wymagało to skomplikowanej linii obróbki skrawaniem.

 

Przed zaadaptowaniem MG 34 w 1939 r. produkowane były trzy jego warianty, różniące się konstrukcją:

wariant 1 – numery seryjne 1 do 300;

wariant 2 – numery seryjne 301 do 2300;

wariant 3 – numery seryjne 2301 do 10 000;

wariant 3 – numery seryjne 1a do 10 000a oraz 1b do 10 000b.

foto2

 

Wariant 1 był produkowany w 1935 r. prawdopodobnie przez firmę Simson & Co. Jako ciekawostkę można podać, że wspomniany Simson to jedyna firma w Niemczech, która w tamtym czasie miała zezwolenie na produkcję karabinów maszynowych i części do nich z przeznaczeniem dla Reichsheer. Był to swoisty monopol. Ograniczenie produkcji karabinów maszynowych i prac rozwojowych nad nimi wynikało z postanowień traktatu wersalskiego. Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy, żydowski właściciel fabryki został usunięty, a nazwa fabryki zmieniona na BSW.

MG 34 w pierwszym wariancie miały inny kształt pokrywy komory zamkowej. Wykonano ją przez frezowanie. Mechanizm przesuwu taśmy miał jedną dźwignię, bez dźwigni pośredniej. Płytki podajnika tego wariantu były dostosowane do obustronnego zasilania taśmą. Przekazanie napędu z zamka na mechanizm przesuwu następowało za pomocą rolki (dźwignia przesuwu miała wyfrezowany rowek). Adaptowany później sposób przeniesienia napędu bez rolki należy uznać jako krok wstecz. Uchwyt do napinania kończył się dużą aluminiową gałką. W obsadzie lufy znajdowały się dwa występy prowadzące, ale były one węższe niż późniejsza wersja. Obudowa odrzutnika nie miała na zewnątrz charakterystycznych wycięć dla zapadki, które umieszczono z tyłu. Inne było również zamocowanie chwytu pistoletowego wraz z mechanizmem spustowym do komory zamkowej.

 

Wariant 2 przypominał poprzednie rozwiązanie. Zmieniono sposób mocowania chwytu pistoletowego, usunięto aluminiową gałkę z uchwytu przeładowania. Prawdopodobnie nie ocalał żaden egzemplarz wariantu 1 i 2. Rysunki złożeniowe tych egzemplarzy dostępne są w Bundesarchiv – Militärarchiv Freiburg.

 

 

Wariant 3 jest szczegółowo opisany w niniejszym opracowaniu, aczkolwiek zmiany konstrukcyjne były dokonywane już po przyjęciu tej broni.

 

Jeszcze przed akceptacją MG 34 raporty wskazywały na problemy z niezawodnością w warunkach polowych. Małe luzy ruchowe zwiększały podatność na zacięcia przy zanieczyszczeniu broni. Prace nad bardziej niezawodnym ukm innej konstrukcji rozpoczęto w 1937 r., a więc na 2 lata przed oficjalnym przyjęciem MG 34. Poza tym, już po przyjęciu, armia zaczęła domagać się wyższej szybkostrzelności teoretycznej. Opracowano nowy wariant MG 34 o oznaczeniu MG 34 S (foto 2). Podwyższona szybkostrzelność miała dwa podstawowe zastosowania – bardziej skuteczny ogień przeciwlotniczy oraz większa możliwość trafienia serią szybko pojawiającego się celu. Dodatkowo podwyższona szybkostrzelność teoretyczna daje mniejszy stożek ognia (mniejsze rozproszenie wiązki pocisków) przy strzelaniu trzystrzałowymi seriami. Pociski są odpalane w tak małych odstępach czasu, że broń nie zdąży zmienić położenia przed końcem serii.

 

Przekonstruowano wiele podzespołów. Skróceniu uległa lufa i jej płaszcz. Zastosowano większą średnicę przedniego płaska lufy (przy lżejszej lufie oznaczało to większą prędkość odrzutu lufy i zamka). Zastosowano dwa pojedyncze rygle zamka, usunięto dźwignię blokady zamka. Zamek był dużo bardziej masywny niż w standardowym MG 34, gdyż miał 4 zestawy rolek, które zainstalowano w miejscach najbardziej podatnych na wyrobienie: występy prowadzące krzywkę przesuwu taśmy, dwa zestawy rolek prowadzących suwadło oraz podwójne rolki z przodu głowicy zamka. Konstrukcyjnie zamek MG 34 S był zbliżony do rozwiązania znanego z MG 81. Zastosowano nowy typ wyrzutnika w postaci dźwigni. Większa prędkość ruchu zamka wymusiła przekonstruowanie zderzaka. Zmieniono mechanizm spustowy tylko na ogień automatyczny. Szybkostrzelność teoretyczna MG 34 S wynosiła 1600 do 1700 strzałów na minutę i pomimo przeróbek mechanizmu wystąpiły kłopoty z trwałością broni.

Następny model MG 34 o szybkostrzelności 1200 strzałów na minutę opracowano w zakładach Mausera. Ze względu na zaawansowanie prac nad eksperymentalnym ukm-em MG 39, który został niewiele później przyjęty jako MG 42, prace nad MG 34 S oraz następnym wariantem MG 34/41 przerwano.

 

Nowo opracowany MG 42, oprócz wymaganej wysokiej szybkostrzelności teoretycznej i wyższej niezawodności, był także tańszy w produkcji – 75 roboczogodzin, również miał niższą cenę fabryczną – 259 RM.

Wspomniane MG 34 S oraz MG 34/41 stanowią absolutną rzadkość na rynku kolekcjonerskim. Pod względem konstrukcji oba wspomniane modele są znacznym ulepszeniem oryginału, tj. MG 34. Po wojnie olbrzymie ilości MG 34 były używane m.in. przez armię francuską, izraelską, Heimevernet (oddziały obrony terytorialnej) w Norwegii i Jugosławii. Po klęsce Francuzów w Wietnamie, pewna ilość MG 34 została „sprywatyzowana” przez armię wietnamską. Prawdopodobnie tam zbudowano zestaw dla umożliwienia użycia amunicji 7,62 x 39 (zestawy te dostępne były w USA). Pewna ilość tej broni trafiła z byłego ZSRR do lewackich bojówek w Ameryce Południowej. Część MG 34 po wojnie przystosowano do naboju 7,62 x 51. W Norwegii MG 34 zostały wpierw dostosowane do naboju 30-06 (MG 34 F1), później 7,62 x 51 (MG 34 F2). Te ostatnie zostały wycofane z użycia w 1996

foto3

MG 34 można szybko zdemontować na główne podzespoły.

Płaszcz lufy z komorą zamkową łączony jest obrotowo na złącze bagnetowe (foto 3). Zespół kolba – zderzak zamka połączone są na przerywany gwint. Aby rozłączyć, wystarczy wcisnąć dźwignię blokady i obrócić wspomniany zespół o 90°. Podobnie prosto wygląda rozłączenie zderzaka zamka z kolbą. Podczas strzelania przy użyciu podstawy Lafette kolbę można było odczepić (foto 3a). Perforowana część płaszcza lufy składa się z dwóch odcinków łączonych z odkuwkami na lut twardy. Pozostałe elementy broni z wyjątkiem późniejszych pokryw komory zamkowej to wspomniane obrabiane odkuwki (foto 3b). Po wzięciu MG 34 do ręki od razu zauważalny jest niewielki ruch komory zamkowej względem płaszcza lufy oraz względem zespołu zderzaka zamka – kolby.

foto3a

Opisany poniżej egzemplarz MG 34 został wyprodukowany w 1939 r. przez firmę Maget. Znak wytwórni w postaci okręgu z ogniwek łańcucha wytłoczono na tylnej części płaszcza lufy, kod biura odbioru technicznego WaA 11. Trójnóg Lafette 34 jest z 1939 r. Celownik to ZF 34 produkcji Voigtländer z 1935 r. Karabin i lunetka są w stanie fabrycznie nowym, a trójnóg używany (brązowe zacieki widoczne na zdjęciach niektórych części to środek antykorozyjny Rustban 326). Dla przejrzystości opracowania podstawy obliczeniowe dla tego typu broni, jak równania ruchu zamka, warunek bezpieczeństwa, warunek niezawodności oraz niektóre dane wymiarowe zostały pominięte.

 

MG 34 można sklasyfikować jako broń działającą na zasadzie wykorzystania energii krótkiego odrzutu lufy o rozdzielnych sprężynach powrotnych (chodzi o sprężyny powrotne zamka i lufy). Wykorzystanie zasady energii krótkiego odrzutu lufy było wymogiem narzuconym przez HWaA. Dał znać o sobie konserwatyzm (i brak wyobraźni) starszych wiekiem i stażem oficerów, którzy byli przekonani, że dla wyższej niezawodności karabin maszynowy musi wykorzystywać zasadę krótkiego odrzutu lufy (patrz: MG 08). Projekty ukm-ów używające tłoka gazowego już istniały, ale nie wzięto ich w ogóle pod uwagę.

foto3b

W systemie broni działającej według zasady krótkiego odrzutu opory ryglowe, obciążone siłą gazową, są przeniesione z komory zamkowej do wnętrza zespołu odrzutowego, tj. zamka i lufy z obsadą. Analogicznie opór przetłaczania pocisku, starający się wyrwać w momencie strzału lufę do przodu, w MG 34 obciąża połączenie gwintowe lufy z obsadą; w efekcie komora zamkowa jest tu nie do zużycia. W przypadku uszkodzenia któregoś z elementów zespołu odrzutowego, wymiana ich trwa sekundy. Były też wady: skomplikowanie konstrukcji oraz pewne obniżenie celności na skutek luzu ruchowego lufy. W broni tego systemu pocisk po odpaleniu przesuwa się w kierunku wylotu, a masa ruchoma, czyli zestaw zamek – lufa do tyłu, wewnątrz obudowy, którą stanowi płaszcz lufy i komora zamkowa. Opór przetłoczenia pocisku oraz tarcie łuski o ścianki komory nabojowej nie mają tu żadnego wpływu na przebieg zjawiska.

foto4

foto 4a

foto5

Analizując mechanizm MG 34 widać, że umieszczenie krzywek sterujących obrotem głowicy zamka (Verschlußkopf) oraz węzła ryglowego tworzy bardzo zwartą konstrukcję (foto 4, 4a, 5). Głowica zamka ma dwa występy, na których zamocowane sa zewnętrzne i wewnętrzne rolki sterujące obrotem tej części (foto 6). Wewnętrzne rolki pracują z krzywkami wyfrezowanymi w obsadzie lufy (foto 6a). Skok lufy do tyłu w wyniku odrzutu powoduje dojście zewnętrznych rolek do krzywek umocowanych w przedniej części komory zamkowej (foto 6b). Obsada lufy częściowo wsuwa się między te krzywki. Kąt nachylenia krzywek komory w przedniej części wynosi prawie 0° (równoległy do osi lufy), potem szybko wzrasta do takiego samego nachylenia jak rygle zamka. Takie progresywne ukształtowanie krzywek zapewnia równomierne przyspieszenie ruchu obrotowego głowicy zamka dla odryglowania oraz spełnia bardzo ważną funkcję ułatwienia tzw. wstępnej ekstrakcji, czyli zruszenia wystrzelonej łuski w komorze nabojowej. W trakcie odryglowania zestawy rolek przetaczają się wewnątrz ukośnych kanałów utworzonych pomiędzy bieżniami krzywek komory zamkowej oraz obsady lufy. Po odryglowaniu kąt bieżni krzywki obsady lufy szybko zmienia się na równoległy z osią wzdłużną broni, umożliwiając łagodne przejście rolek na ich prowadnice w komorze zamkowej. Jednocześnie napięta sprężyna powrotna lufy, umieszczona w kanale wzdłuż dolnej, lewej części komory zamkowej, za pośrednictwem popychacza przesuwa lufę do przedniego położenia. Po ręcznym odryglowaniu zamka słychać wyraźnie metaliczne stuknięcie lufy obciążonej wspomnianą sprężyną o jej ogranicznik w płaszczu lufy.

foto6

foto6a

foto6b

Progresywny kształt krzywek obsady lufy po odryglowaniu powoduje także, na krótkim odcinku, gwałtowne przyspieszenie ruchu wstecznego zamka względem cofającej się, stosunkowo ciężkiej lufy. W efekcie następuje transformacja części energii lufy oraz energii ruchu obrotowego głowicy zamka na wzrost energii ruchu wstecznego zamka, co jest niezbędne dla pokrycia strat wynikłych z napędu mechanizmu przesuwu taśmy, czyli tylna część krzywek obsady spełnia dodatkowo funkcję przyspiesznika zamka. W innych konstrukcjach broni z krótkim odrzutem lufy przyspiesznik jest oddzielną częścią (np. w km Browninga 1919 A4 jest to dźwignia dwuramienna). Wyhamowanie ruchu wstecznego lufy eliminuje także jej uderzenia o komorę zamkową, co zmniejsza wyrobienie mechaniczne powierzchni styku tych części, zmniejsza poziom wibracji broni, a to ma wpływ na celność. Obrót w lewo głowicy zamka przy odryglowaniu powoduje jednocześnie przesunięcie do tyłu suwadła względem głowicy zamka i napięcie sprężyny iglicy. Kołnierz w przedniej części iglicy zaskakuje za zaczep iglicy umieszczony z boku głowicy zamka, tuż za prawym zestawem rolek (foto 7). Iglica jest napinana podczas otwarcia zamka, dzięki współdziałaniu skosów wyfrezowanych w przedniej części suwadła oraz z tyłu przedniej części głowicy zamka. Działanie tego mechanizmu przypomina rozwiązanie Mausera zastosowane w k98, łącznie z prostokątnym gwintem naciętym z tyłu iglicy. Inaczej umieszczony jest tylko zaczep iglicy.

foto7

Po dojściu do skrajnego tylnego położenia zamek uderza w zderzak podparty silną sprężyną o przekroju prostokątnym (foto 8). Pod działaniem napiętej sprężyny powrotnej zamek wraca do przodu. Podparty sprężyną dosyłacz, umieszczony u góry głowicy zamka, wyłuskuje kolejny nabój z taśmy. Dwie dźwignie dociskające nabój, umieszczone wraz ze sprężynami w ramce przesuwaka taśmy, odchylają go w dół do komory nabojowej. Wewnętrzne rolki sterujące wchodzą na krzywki obsady lufy. Tym razem ich progresywny kształt umożliwia łagodne przyspieszenie obrotu głowicy zamka w prawo dla zaryglowania. Przy końcu zaryglowania zaczep iglicy podnoszony jest w górę przez skośną powierzchnię sterującą w przedniej części suwadła do momentu zwolnienia iglicy.

Głowica zamka ma nawiercone otwory upustowe na gazy w wypadku przebicia spłonki. Dwa otwory gazowe wywiercone są także w bocznych ściankach obsad luf starszego typu.

foto8

Wybór krzywek do bezpośredniego sterowania ryglowaniem głowicy zamka w obsadę lufy wymusił zastosowanie ukośnych opór ryglowych i rygli. Podobnie jak w LMG 32 zastosowano tu dwa podwójne rygle o przekroju niesymetrycznego trapezu, które są wycinkami gwintu śrubowego (foto 9). Taki typ rygli spotyka się w niektórych karabinach myśliwskich (np. późniejszy Weatherby). Zaletami są równomierne rozłożenie nacisków oraz niewielka ich wysokość, co umożliwia wykonanie płytkich opór ryglowych, to zaś pozwala na wykonanie obsady lufy o mniejszej średnicy zewnętrznej niż w przypadku klasycznego kształtu rygli, jak w k98. Dla wyższej sprawności złącza, powierzchnia oporowa rygli nachylona jest pod kątem ok. 3°. Konstrukcyjnie węzeł ryglowy należy traktować jako ruchowe złącze śrubowe wykonujące 850-900 cykli na minutę. Wiele modeli niemieckiej broni maszynowej było opartych na tym systemie ryglowania: MG 15, MG 17, MG 81, MG 131 itd. W tym ostatnim zmodyfikowano przekrój poprzeczny rygli. Na marginesie można dorzucić, że mechanizm ryglowy znanego w Polsce wkm-u KPW 14,5 mm, pomimo zmienionej konstrukcji, wykorzystuje pośrednio rozwiązanie zastosowane w MG 34.

foto9

Przerywany gwint śrubowy użyty jako rygle w głowicy zamka MG 34 ma skok 14 mm, a jego kąt nachylenia równa się 9,7 stopnia. Tangens tego kąta równa się 0,17. Współczynnik tarcia dwóch stalowych gładkich i naoliwionych powierzchni pracujących po sobie równy jest 0,1. Samohamowność gwintu śrubowego występuje wtedy, gdy tangens kąta jego nachylenia jest mniejszy lub równy współczynnikowi tarcia. Zatem gwint śrubowy użyty jako występy ryglowe w głowicy zamka MG 34 nie spełnia warunku samohamowności.

Dodatkowo w momencie ryglowania może wystąpić odbicie zamka (współczynnik restytucji dla stali równy jest 5/9). Oba wymienione zjawiska narzucają potrzebę zainstalowania urządzenia zapobiegającego samoczynnemu odryglowaniu.

Literatura:

 

W.H. Smith, Small arms of the world,

D. Musgrave, German Machineguns,

Folke Myrvang, MG 34 / MG42 German machineguns,

W. Sieriebriakow, Balistyka wewnętrzna,

Machine Gun News (USA),

Instrukcja TM E9-26A,

P. Wilniewczyc, Broń strzelecka, 1955,

E. Hoebel, MG 34 Seine Verwendung als lMG oder sMG, 1938,

D 124/1; Maschinengewehr 34 Beschreibung, Handhabung u. Behandlung 1.9., 1943.

Więcej interesujšcych zdjęć :

 

 

foto: internet, 

PRAWA ZASTRZEŻONE

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 88 = 92